Miłość szaleńca

Page #2
Fragment listu ze śladami soli

Zeszłej nocy w kwaterach Isabelli znów słyszałem głos Heretyka. Dyskutowali o czymś. Wbiegłem do środka z krucyfiksem w dłoni, ale Isabella była sama. Obserwowała, jak przeszukuję pomieszczenie. Gdy krucyfiks wyślizgnął się z moich palców, uśmiechnęła się. Pozwoliłem, by mnie przytuliła. Czułem, jak trzęsie się od tłumionego śmiechu. Czy tylko mi się wydawało? Czy tracę rozum? Diabeł z całą pewnością może mieszać mi w głowie. Tylko szaleniec pomyślałby, że drewniany krucyfiks zdoła ocalić duszę Isabelli. I tylko hipokryta darzyłby ją miłością. Musiałem ją zostawić. Ale nie mogłem tego zrobić. Dopóki nie odkryłem tego, co dzisiaj. Dante

Loading Ad


No comments yet, you can be the first one! ^^

Loading Ad