Intryga się zagęszcza

Page #2
Zaraza jest czymś innym, niż sądziłam…

Zaraza, która toczy te ziemie, nie przestaje mnie zaskakiwać. Mogłoby się wydawać, że jest jedną z naturalnych sił oddziałujących na istoty wściekłej ziemi, jednak zaczęłam nabierać wątpliwości co do jej pochodzenia. Ta choroba wpływa na ciało i naturę zainfekowanej istoty, jednak gdyby była pochodzenia naturalnego, zainfekowane osobniki zarażałyby zdrowe osobniki. Jednak to się nie dzieje. Być może zaraza rozprzestrzenia się za sprawą nosiciela z obcego środowiska. Nie wiem, skąd wzięła się zaraza, lecz jedno jest pewne: konsekwencje obecnego stanu rzeczy są doprawdy tragiczne. Choroba odbiera zdrowe zmysły zainfekowanym osobnikom, wskutek czego rzeczeni zachowują się w sposób agresywny i nieprzewidywalny. Niestety, wygląda na to, że jest nieuleczalna. Jeśli nawet zdołam opracować lekarstwo, nie sprawi ono, że zarażone istoty powrócą do ziemi i zaznają spokoju. Równowaga została zaburzona na tyle, że istoty wściekłej ziemi stały się niezwykle aktywne. Ale co konkretnie się stało? Tego nie wiem.

Loading Ad


No comments yet, you can be the first one! ^^

Loading Ad